Środowe przedpołudnie minęło na rozważaniach dotyczących wiary. Ten fundamentalny aspekt naszego życia przewijał się w słowie wygłoszonym podczas Eucharystii, konferencji czy podczas obchodów kalwaryjskich.
Dzień zaczęliśmy troszkę wcześniej niż zazwyczaj, a to wszystko z powodu tego, że poranek zaczęliśmy od Mszy Świętej i jutrzni. Eucharystia była dość wyjątkowa, ponieważ wśród kapłanów koncelebrujących byli obecni także tegoroczni neoprezbiterzy – o. Szymon Kogut i o. Francesco Baldelli. Słowo Boże wygłosił o. Kamil Tymecki. Ludzie odpowiadają Bogu przez wiarę to główne przesłanie tej homilii. „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” powinno być odpowiedzią każdego z nas. Ojciec podkreślił, że wiara jest tak długo niedoskonała, dopóki nie dokonuje się w miłości, bo to miłość pomaga nam być wierzącymi. W jej rozwoju pomaga nam też częsta lektura Słowa Bożego i modlitwa.
Następnie mieliśmy chwilę na przygotowanie się do wyjścia na kalwarię. Jednak zanim to nastąpiło, wysłuchaliśmy jeszcze konferencji o. Alana Brzyskiego zatytułowanej Halo, czy ktoś mnie słyszy? Modlitwa jako przestrzeń spotkania z Bogiem. Franciszkanin przywołał historię dziecka, który po otrzymaniu innego prezenta na święta niż ten wymarzony powiedział, że Boża Dziecina go wysłuchała, ale powiedziała „innym razem”. Ta sytuacja powinna nam uzmysłowić, że Bóg wie, co dla nas lepsze w danym czasie. Ojciec Alan podkreślił, że Bóg zachęca nas do czegoś więcej niż odklepanie modlitwy – czasem wystarczy jeden poryw serca. Modlitwa chrześcijańska wymaga zaangażowania myśli i serca, choć czasem wystarczy samo spojrzenie na Jezusa.
Bezpośrednio po konferencji wyruszyliśmy na kalwarię, gdzie modliliśmy się różańcem oraz rozważaliśmy Drogę Krzyżową. Po drodze o. Francesco i o. Szymon wygłosili kazania kalwaryjskie. Pierwszy neoprezbiter przypomniał nam, że nie trzeba być idealnym, aby wierzyć. W wierze potrzebna jest cierpliwość oraz umiejętność przyjmowania darów Boga. Z kolei drugie kazanie dotyczyło spowiedzi. Tak jak Bartymeusz musimy przejść przez trzy etapy: świadomość swojego stanu, zerwanie z grzechami i odrzucenie ich, zwrócenie się z konkretną prośbą („abym przejrzał”) oraz pójście za Jezusem. Fragment Ewangelii możemy znaleźć na naszych tegorocznych smyczach z plakietkami (Mk 10, 46-52).
Obchody kalwaryjskie zakończone zostały błogosławieństwem prymicyjnym udzielonym przez o. Francesco, o. Szymona i ks. Krzysztofa Czernera. I z błogosławieństwem udaliśmy się na obiad.