Święto Młodzieży nabiera tempa, bowiem to już drugi dzień świętowania. Po przespanej mniej lub bardziej nocy, spotkaliśmy się o 8:00 na śniadaniu. Pyszne kanapki (jak i płatki z mlekiem) pozwoliły nam nabrać siły na cały dzień.
Później na Sali św. Maksymiliana rozśpiewaliśmy się ze scholą. Była to też dobra okazja do porannej gimnastyki, ponieważ wiele piosenek posiadało układ taneczny. Nie mogło też zabraknąć porannej modlitwy – tradycyjnie odmówiliśmy jutrznię z podziałem na dwa chóry.
Później na scenę wkroczył pierwszy tegoroczny konferencjonista – o. Dawid Zmuda. Temat konferencji brzmiał „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Jak rozpoznać, czy wypełniam wolę Bożą w moim życiu?. Ojciec opowiadał o długiej i żmudnej drodze swojego powołania, jednak, jak sam podkreślił, nie żałuje swojej decyzji i po latach w służbie kapłańskiej dokonałby takiego samego wyboru. Podkreślał, że Bóg stworzył nas po to, byśmy byli szczęśliwi i odnaleźli swoje powołanie, czy to z Bożą pomocą, czy według swojego pomysłu na życie. Ojciec Dawid zaznaczył, że uciekanie przed powołaniem, nieważne czy to do życia kapłańskiego, małżeństwa czy do życia w samotności, jest osobistą tragedią człowieka, bo każdy z nas jest powołany, jednak potrzeba czasu, zaufania i rozmów z Bogiem.
Po wysłuchaniu konferencji uczestnicy mieli swoje pięć minut – tym samym wybrali się na pracę w grupach. Dwudziestu animatorów otrzymało konspekty z wytycznymi tematami, które w kolejnych dniach będą omawiane z młodzieżą. Praca w grupach to szansa na poznanie innych uczestników, a także zawiązanie nowych znajomości na lata. Na pierwszym spotkaniu podjęliśmy temat rozeznania woli Pana Boga w naszym życiu.
W południe zgromadziliśmy się przy Ołtarzu Pańskim, aby przeżywać Eucharystię. Mszy przewodniczył o. Dominik, a Słowo Boże wygłosił o. Kamil, który podjął się tematu „Błogosławiony jesteś Panie Boże wszechświata, bo…” – Co ja przynoszę na Eucharystię?. To zaangażowanie, intencja i serce są podstawą do godnego i w pełni przeżycia i uczestnictwa we Mszy świętej. Powinniśmy się starać, aby nasze serce było zawsze czyste, ale jak wiemy, nie jest to takie łatwe. Okazji do spowiedzi jest bardzo dużo, tylko to od nas samych zależy, czy skorzystamy z sakramentu pojednania się z Bogiem. Być może czasem przychodzimy z sercem grzesznym i zranionym, ale to takie serce mamy ofiarować na ołtarzu.
Na kolejny punkt programu czekał zapewne każdy, bowiem był to czas na obiad. Kuchnia zaserwowała potrawkę z kurczaka z ryżem, który znikł z talerzy w mgnieniu oka. Po zaspokojeniu głodu uczestnicy mieli chwilę dla siebie i rozpoczęła się zabawa w „Kółka dwa”, czy belgijkę. W godzinę miłosierdzia pomodliliśmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Następnie przyszedł czas na spotkanie z gościem, w którym wystąpiło sześcioletnie stażem małżeństwo Gomułków wraz z pociechami. Opowiedzieli oni o swoich przeżyciach, trudnych wyborach, nałogach, a także o swoim nawróceniu i powołaniu do małżeństwa. Podkreślali, że jeśli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu – warto ułożyć sobie relację z Panem Bogiem i zaprosić Go do swojego życia.
Po kolacji uczestnicy wybrali się na koncert. Tym razem mogliśmy usłyszeć wiele piosenek w wykonaniu Magdy Anioł. Najbardziej oczekiwanym utworem był Anioł Stróż.
Potem modliliśmy się na nabożeństwie uwielbienia. Najpierw o. Roch odczytał Ewangelię opisującą nawiedzenie św. Elżbiety i Maryję wyśpiewującą Magnificat, po czym dał świadectwo dojrzewania swojej wiary na Górce. Już jako kilkunastoletni chłopak przyjeżdżał do Franciszkańskiego Duszpasterstwa Młodzieży i Powołań i to tutaj zrodziło się jego powołanie. Następnie uczestnicy ŚM mogli podzielić się swoimi świadectwami. Opowiedzieli o trudnych historiach swojego życia i długim powrocie na właściwe tory. Świadectwa pokazały nam, że jeśli powierzymy sprawy, nawet te najtrudniejsze, Panu Bogu, to jest On w stanie dokonać wiele cudów, a nasze życie na zawsze się odmieni. Na koniec uwielbialiśmy Pana w Najświętszym Sakramencie za wszelkie dobra dokonane podczas dotychczasowych Świąt Młodzieży. Po emocjonującym dniu uczestnicy udali się na spoczynek. I tak minął wtorek – dzień drugi.