Po pysznym obiedzie jaki przygotowała dla nas diakonia stołu, tradycyjnie zebraliśmy się o godzinie 15.30 pod namiotem, aby wspólnie odmówić koronkę do Bożego Miłosierdzia. Następnie odbyło się spotkanie z gościem, a był nim dzisiaj ks. Rafał Cyfka, dyrektor krakowskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”.
Opowiedział nam on o dramatycznej sytuacji prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie m.in. w Pakistanie i Iraku. Dowiedzieliśmy się, że mimo wielu niebezpieczeństw, jakie są związane z przyznaniem się do Chrystusa, w Kościele w tamtych rejonach jest radość.
Po kolacji rozpoczęła się ostatnia część naszego spotkania, którą jest Święto Rodziny. Chcieliśmy się podzielić radością z naszymi drogimi rodzicami i rodzeństwem. Po przywitaniu odbyło się nabożeństwo, w którym prosiliśmy dla naszych rodzin o Boża opiekę.
Kolejnym punktem programu był wieczór artystyczny. Na scenie zaprezentowała się służba sanitarna oraz diakonia stołu. Również premierę miał utwór muzyczny napisany i wykonany przez Ziela (od zabawy integracyjnej „kółka dwa”), poświęcony naszej Górce. Podczas tego wieczoru nie mogło także zabraknąć występu grupy Human Video. Podsumowaniem było wykonanie przez o. Teofila. po raz ostatni przeboju Święta Młodzieży „Przeczytałem Ewangelię”. Była to istna petarda śpiewu wszystkich zgromadzonych pod namiotem.
I tak dobiegło końca XXIII Święto Młodzieży. Końcowym akordem była Eucharystia pod przewodnictwem Ojciec Prowincjała Alana Brzyskiego, który również wygłosił do nas homilię. Hasłem przewodnim były słowa z Ewangelii św. Jana „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. W procesji z darami każda ze służb złożyła na ołtarzu rzeczy reprezentujące ich posługę w trakcie święta. Po odprawionej Mszy św. nadszedł czas na odczytanie obszernych rymowanych statystyk przygotowanych przez FBI. Dodatkowo wszyscy zgromadzeni wyrazili swą wdzięczność ojcu Teofilowi za posługę w Duszpasterstwie młodzieży.
Kończy się tegoroczne ŚM. Tradycyjna formuła zakończenia i wspólny śpiew „Jak dobrze jest mieć przyjaciół” napełniła nasze serca smutkiem, ale nie możemy zapomnieć, że te dni dały nam wiele radości. Dlatego po zakończonej mszy bawiliśmy się ze scholą do białego rana.