Po przerwie na obiad udaliśmy się na pracę w grupach. Tematem spotkania była teraźniejszość. Dyskutowaliśmy o tym, by zaakceptować to, co jest tu i teraz.
Po wymianie poglądów zebraliśmy się pod namiotem na kolejnym spotkaniu z gościem. Tym razem odwiedził nas człowiek z Białegostoku, pracujący w fundacji Spe Salvi – pan Michał Ciruk, zwany Cirą. Podzielił się z nami swoimi doświadczeniami dotyczącymi streetworkingu i pracy z bezdomnymi. Opowiedział o tym, jak wygląda taki rodzaj pomocy, czym wzbudził spore zainteresowanie. Dowodem tego były liczne pytania zadawane przez uczestników.
Bezpośrednio po tym nadszedł bardzo wzruszający moment. Rodzina Młodzieży Franciszkańskiej postanowiła oficjalnie pożegnać naszego górkowego duszpasterza ojca Teofila. Na scenę został zaproszony duszpasterz o.Teofil, który będzie niedługo posługiwać w Ziemi Świętej i brat Artur, który przyjdzie do Franciszkańskiego Duszpasterstwa Młodzieży i Powołań jako nowy asystent RMF-u. Franciszkanie mieli do wykonania kilka zadań. Najpierw wspólnie mieli zaprezentować taniec do dowolnej piosenki, a następnie o. Teofil musiał odgadnąć czarne historie (gra zawierająca różne mroczne opowiadania). Ostatnim zadaniem było odgadnięcie miejsce i czasu wykonania zdjęć, które pochodziły z różnych rekolekcji. Na koniec ojciec Teofil został obdarowany małymi prezentami, wśród których była skrzynka z listami od osób z duszpasterstwa.
Po ponad godzinnej przerwie na kolację poszliśmy na tył Domu Pielgrzyma. Tam Teatr A z Gliwic zaprezentował spektakl Miłość – wyprzedaże. Akcja przedstawienia toczyła się w supermarkecie i pokazywała nam, że prawdziwa miłość przetrwa nawet najgorsze konflikty i trudności.
O 2230 rozpoczęło się przygotowane przez RMF nabożeństwo. Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda śniadanie podczas rekolekcji w tej wspólnocie. Radosne rozmowy przy posiłku były przeplatane fragmentami z Pism św. Franciszka i rozważaniami o radości. Na koniec każdy otrzymał pudełko kredek, które ma nam przypominać o beztroskiej radości dziecka.
Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się do naszych pokoi. Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni, więc też szybciej zasypiamy.