Dzisiejszy dzień był naprawdę wyjątkowy. Tym razem jednak nie rozpoczęliśmy go porankiem ze scholą, ale Mszą Świętą z Jutrznią. Eucharystii przewodniczył wielu z nas dobrze znany i lubiany neoprezbiter o. Ksawery Mokrzycki.
Kazanie tym razem wygłosił do uczestników o. Kamil, który podzielił się z nami przepisem i to bynajmniej nie takim kulinarnym, ale takim wyjątkowym – przepisem na szczęście. Polecił, abyśmy oczyma naszej wyobraźni spróbowali się przenieść na zbocza Góry 8 Błogosławieństw, przez chwilę posiedzieć w ciszy i wsłuchać się w głos Jezusa. Następnie kaznodzieja wziął na warsztat 8 Błogosławieństw i wyjaśnił jak wykorzystać je w życiu codziennym. Życie według zaleceń Chrystusa to sposób na to, „by w sercu zagościła prawdziwa i autentyczna radość” – tłumaczył homileta. Na koniec zaproponował nam, abyśmy w naszym życiu wzorowali się na świętych, bowiem ich przykład pozwoli nam być naprawdę szczęśliwymi. W życiu można albo przyjąć łaskę i być świętym, albo pragnąć zaistnieć i być bohaterem.
Wiemy że przerwa nie była zbyt długa, ale to wszystko dlatego że czekał na nas wyjątkowy gość – nasz znajomy z zaprzyjaźnionego zgromadzenia Klaretynów, o. Robert Pyrka. Wyjaśnił on czym jest powołanie. Według jego definicji jest ono propozycją Boga na nasze szczęśliwe życie. Powołanie to coś co się czuje choć u każdego może to wyglądać nieco inaczej. Mogą to być jakieś słowa które zapadną nam w pamięć, drobne gesty lub jakieś ważne życiowe sytuacje. Warto zapamiętać że powołanie to nie tylko życie zakonne, czy kapłaństwo ale też stan małżeński, samotność lub służba bliźniemu. Powołanie to nie coś co możemy sobie zaplanować bowiem przychodzi ono na nas zupełnie niespodziewanie. Ojciec zachęcił nas do poszukiwania swojego miejsca w życiu, a nie wzorowania się na opinii innych i panujących standardach. „Nie każdy musi iść na studia. Jeśli robisz, to co lubisz, po co się pchać na studia?!” – podsumował o. Robert.
Pokrzepieni słowem Ojca starym Górkowym zwyczajem wyruszyliśmy na kalwarię. Podczas wędrówki odmówiliśmy różaniec oraz koronkę do Bożego Miłosierdzia. Nie mogło zabraknąć również nabożeństwa Drogi krzyżowej. Tym razem rozważania na drogę Miłości przygotował o. Teofil, natomiast nasi diakoni wygłosili kazania kalwaryjskie. Diakon Bazyli zgłębił temat „Dlaczego mnie skazujesz?”. Zwrócił on uwagę na to, jaką wagę mają wypowiadane przez nas słowa i polecił abyśmy przykładali większą uwagę do to co mówimy. Zauważył że Internet to przestrzeń w której współczesny człowiek czuje się bezkarny. Przecież po drugiej stronie nie siedzi maszyna, tylko drugi człowiek! Nasz hejt może wyrządzić drugiemu człowiekowi ogromną krzywdę. „Jeśli Słowo Boga miało moc stworzyć świat, to nasze Słowo również może coś stworzyć, ale też zniszczyć” – mówił dk. Bazyli. Tematem rozważań brata Natanaela natomiast był „Krzyż – przyjąć czy odrzucić?” W kierowanym do nas słowie zauważył że nie możemy go odrzucić, bo jest on narzędziem naszego zbawienia. Tylko Krzyż przeżywany z Jezusem jest w stanie wydać dobre owoce. Zatem nie bójmy się krzyża i cierpienia, bo z nimi przychodzi radość oraz miłość. Zawsze. Na koniec o. neoprezbiter Ksawery udzielił wszystkim błogosławieństwa prymicyjnego.
Po Kalwarii nadszedł czas abyście się udali na porządny posiłek
I pamiętajcie – jest radość 😀