Ponowne spotkanie pod namiotem rozpoczęliśmy Koronką do Bożego Miłosierdzia, prowadzoną przez Rodzinę Młodzieży Franciszkańskiej, po której wysłuchaliśmy konferencji ojca Piotra Kwoczały. Podzielił się z nami swoim doświadczeniem w pracy we Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci. Podkreślił, że przebywa wśród ludzi pełnych życia i sam również stara się takim być, mimo swojej choroby. Bóg nie zsyła na nikogo cierpienia, ale dopuszcza ją, gdyż to trudy nas kształtują. Franciszkanin przypomniał nam, że tak jak dziś traktujemy innych, tak i my będziemy kiedyś potraktowani. Ponadto cokolwiek mamy zrobić dziś, zróbmy to od razu, bo nie wiadomo, czy będzie nam dane jutro. Zastanawiając się nad swoimi życiowymi planami, powiedzmy najpierw: „Jeśli Bóg pozwoli, a ja będę żył, to…”.

Na zakończenie o. Teofil podzielił się swoimi doświadczeniami z posługi na oddziale hematologicznym. Mieliśmy okazję poznać także wspólnotę „L’arche” z Wrocławia, w której są osoby z niepełnosprawnością i ich asystenci. Przyjechała do nas również grupa „Wiara i Światło” z Opola. Spotykają się oni na adoracjach w ciszy oraz integracji.

Później była przerwa na kolację, a po niej zgromadziliśmy się znów pod namiotem. Zanim na scenie pojawił się zespół „12 kamieni”, uczestnicy zagrali w gry integracyjne, a potem już wszyscy świetnie bawili się na koncercie.

Ostatnim punktem programu było nabożeństwo franciszkańskie. Modliliśmy się rozważaniami, które ułożył sam święty Franciszek. Zwieńczeniem nabożeństwa było błogosławieństwo dla brata Leona odśpiewane przez wszystkich franciszkanów. Na koniec osoby z niepełnosprawnością wręczyły każdemu uczestnikowi słoiczek miodu, który – nawiązując do Testamentu św. Franciszka – symbolizuje przemianę trudów i cierpień w słodycz życia.

I tak zakończył się drugi dzień Święta Młodzieży.