Po intelektualnie wymagającym poranku, odpoczęliśmy nieco w godzinach popołudniowych. Był czas na spotkanie z panami z Politechniki Opolskiej i tradycyjne lody na mieście. O 16:00 spotkaliśmy się na koronce do Miłosierdzia Bożego, po czym była przerwa na reklamę obozu adaptacyjnego dla studentów w Białym Dunajcu, a w szczególności chaty Góry świętej Anny. Przy okazji trochę pośpiewaliśmy, po czym wszyscy udali się ze swoimi animatorami  na pracę w grupach. Omawiany dziś konspekt nosił wdzięczny tytuł: Dzięki Ci, Panie, żeś mnie tak cudownie stworzył.

O 20:00 spotkaliśmy się na nabożeństwie do św. Anny, któremu przewodniczył o. Kamil, a w którym wspominaliśmy nasze babcie. Warto też wspomnieć, że na nabożeństwie było z nami blisko pięćdziesiąt gości z Panamy, którzy zatrzymali się w Domu Pielgrzyma w drodze na Światowe Dni Młodzieży. Nadto w tłumie można było zauważyć jednego franciszkanina z Burkin Faso (przyjechał na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie). Ot, takie międzynarodowe nabożeństwo…

O 21:45 Adam przedstawił nam kolejny spektakl Human Video, który w bardzo poważny sposób opowiadał historię dwóch współczesnych Hiobów. Zaraz potem, dla rozluźnienia, Asia vel. Relax zaangażowała widownię w improwizację teatralną, co zaopatrzyło nas w pogodę ducha na długi, długi czas.

O północy odbyła się Msza święta kończąca tegoroczne Święto Młodzieży. Przewodniczył jej ojciec prowincjał Alan Brzyski OFM. W swojej homilii odwołał sie do dwóch ostatnich uczynków miłosierdzia względem ciała: chorych nawiedzać – umarłych pogrzebać. Ojciec Alan przypomniał o potrzebie towarzyszenia cierpiącym w chwilach najtrudniejszych. Słowo Boże zakończyło się wzruszającym filmem o tym, jak dobro potrafi do nas wracać. Na zakończenie ojcowie przedstawili nam garść statystyk przygotowanych przez Franciszkańskie Biuro Informacji, po czym ogłosili iż: Święto Młodzieży A.D. 2016 uważamy za zamknięte i zapraszamy na Święto Młodzieży 2017. Ostatnim akcentem ŚM był tradycyjny koncert scholii, na którym bawiliśmy się do białego rana.

Teraz do okien FBI zagląda blady świt. Wycieńczeni uczestnicy Święta śpią gdzie popadnie. Tu i ówdzie słychać radosne pochrapywanie. A piszący te słowa już ledwo utrzymuje głowę ponad klawiaturą. Czas się pożegnać. Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Będziemy tęsknić, ale przecież do kolejnego Święta został już niespełna rok! Do zobaczenia!

Ps.

Krótki dodatek od FBI. Dziękujemy fr. Bazylemu za przygotowanie wszystkich relacji na stronę.

Święto Młodzieży nie kończy się z waszym wyjazdem – mamy taką nadzieję.  Podzielcie się z nami waszymi przeżyciami i świadectwami. Chcemy je publikować na stronie. Piszcie na adres duszpasterstwa kontakt@swanna.org