Trudno w to uwierzyć, ale mamy już ostatni dzień Święta Młodzieży. Dzisiejsze przedpołudnie było bardzo bogate we wszelkie religijne, moralne i psychologiczne treści, które płynęły ze sceny ŚM. O 9:00 pierwszą tego dnia konferencję, pt. Czy potrafię zachwycić się sobą i podziękować za dar życia? wygłosił do nas o. Oskar Maciaczyk OFM. Jego słowo było ostrzeżeniem przed fałszywą pokorą, która nie pozwala nam stanąć w prawdzie o sobie samym i skłania człowieka do autopogardy, a to przecież uwłaczaniu dziełu samego Boga.
Gdy konferencja o. Oskara dobiegła końca, dowiedzieliśmy się, że w wyniku nagłej zmiany w programie (bo zmiana decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia), za chwilę wysłuchamy kolejnej nauki, tym razem z ust o. Bogdana Pecia, Misjonarza Świętej Rodziny. Ojciec Bogdan prowadzi w Bytomiu Dom Nadziei, czyli ośrodek terapeutyczny dla uzależnionych i właśnie o tym miejscu, jego działalności i mieszkańcach nam opowiedział. Dowiedzieliśmy się między innymi, jak wielkim zagrożeniem dla młodego człowiek jest świat wirtualny. Nadto poznaliśmy losy kilku mieszkańców Domu Nadziei zwłaszcza ich drogę ku wyzwoleniu.
Gdy słońce minęło zenit, w auli Domu Pielgrzyma rozpoczęła się Msza święta, której przewodniczył o. Jarosław, a homilię wygłosił o. Teofil. I to była kolejna porcja intelektualnych łakoci. Ojciec snując refleksje na temat nakazu pocieszania więźniów, wykazywał ogromne zagrożenie jakie stanowią dla ludzkiej wolności ideologie modernizmu i postmodernizmu. Obie bowiem odwołują się do pozbawionego sfery duchowej materializmu. Mając głowę pełną mądrych myśli i nosząc w sobie ogrom treści do przemedytowania, udaliśmy się na obiad, po którym przyjdzie czas na leniwe trawienie porannej uczty intelektualnej.