W czwartek 16 lipca zjechali się na Górę św. Anny pierwsi ochotnicy, którzy zgłosili się do pomocy w przygotowaniach do Święta Młodzieży, a także przyjęcia młodych, tak by owoce były jak największe i nikomu nic nie brakowało.
Przez cztery intensywne dni przygotowano banner, krzyż i identyfikatory, wyczyszczono i przyszykowano pokoje oraz strychy, rozłożono boisko do siatkówki, porozkładane są również flagi. Wojsko zajęło się polem namiotowym, które dzięki nim stoi i czeka na mieszkańców – wszystko jest!
W czwartek rozpoczęły się również próby scholi i orkiestry, która pragnie, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik i aby jak najpiękniej wielbić Boga, właśnie śpiewem. Intensywne próby dają wspaniałe efekty – mam nadzieję, że będziecie mogli to potwierdzić, kiedy tylko ich usłyszycie. Nie pokonała ich nawet grypa jelitowa – NIE MA ŻE SIĘ NIE DA!
Każdego dnia nabieraliśmy sił na Eucharystii i codziennej, pięknej, bo śpiewanej przez naszą wspaniałą scholę, koronce do Bożego Miłosierdzia. W takim duchu modlitwy i wzajemnej pomocy oraz przyjaźni żadna praca nie jest straszna.
W niedzielę zaczęli zjeżdżać się już pierwsi uczestnicy – recepcja działająca już od godziny szesnastej powitała ich już sporo. Uśmiechy i radość można było zobaczyć już dziś, bo wielu bardzo nie może doczekać się już rozpoczęcia. My również!
Dzień Pański zakończyliśmy wspólną Eucharystią w intencji tegorocznego, coraz bliższego nam, XIX Święta Młodzieży. O dobre przeżycie i jak największe owoce. Za wszystkich, którzy teraz tak intensywnie włączyli się i włączą się w przygotowania. Piękne kazanie o konfliktach w naszym życiu wygłosił ojciec Tomasz, podając za wzór grzechy główne, jako najgroźniejsze przyczyny trwania w kłótni i niezgodzie. Wspaniałe uwielbienie umocniło nasze serca i dusze, myślę, że każdy z nas już nie może doczekać się, kiedy wszystko na dobre rozpocznie się jutro…
Czekamy na Was – z Bogiem!