Cud Święta Młodzieży – czwartek dniem Duchowej Adopcji

IMG_8700

Choć orkiestra nas dziś nie zbudziła, czwartkowy poranek umilony został ciepłymi promieniami słońca. Wyspani bądź nie, uczestnicy Święta zjawili się pod namiotem. Entuzjazm został wykorzystany na śpiewy i oczywiście poranne żarty, których również dziś nie zabrakło. Nawet w upomnieniu, by plakietki były w widocznym miejscu, pojawił się fragment twórczości o. Kamila: „Nie na uchu, nie na brzuchu, lecz na serduchu”. Mile zaskoczyła wszystkich informacja, że chętnych do podjęcia dzieła duchowej adopcji było w tym roku tak dużo, że dla niektórych zabrakło legitymacji. Zaraz potem rozpoczęliśmy jutrznię.


Kolejną konferencję (pierwszą tego dnia) wygłosił dla nas o. Lech Dorobczyński, przez ojców nazwany na scenie Dobroczyńskim, co przedstawiło jego sylwetkę lepiej, niż jakiekolwiek inne słowa. Choć zapowiedział łzy, można było mówić jedynie o tych powodowanych śmiechem. W lekkim tonie, na poważny temat, ojciec zauroczył młodzież, która słuchała w wielkim skupieniu. Tematem był skarb Eucharystii, którego wielu z nas nie potrafi docenić i dostrzec, jakim wspaniałym jest darem od Boga. Często podczas Mszy św. uciekamy gdzieś myślami, umykają nam ważne fragmenty, bezmyślnie powtarzamy słowa, nie zdając sobie sprawy, jak wiele tracimy. Do rzeczy nieważnych, tj. ubiór czy makijaż przykładamy zbyt wielką wagę. A to Jezus ma być najważniejszy, to On dla nas oddaje swoje ciało, to dla Niego ubieramy się stosownie, przygotowujemy się do Mszy św.,  to On nas kocha i oddał całego siebie właśnie z miłości do nas. Ważne jest, byśmy nie zatracili istoty tego osobistego spotkania z Bogiem i byli świadomi jak wielkim skarbem jest Eucharystia.

Po konferencji uczestnicy rozeszli się do swoich grup, by porozmawiać o modlitwie i o tym, jakie ma ona dla nich znaczenie. Te rozmowy, jak i spotkanie z o. Dorobczyńskim pozwoliły nam dobrze przygotować się do Eucharystii, która rozpoczęła się punktualnie w południe. Sprawowana w intencji Duchowej Adopcji była prawdziwym cudem Święta Młodzieży. Widok tylu ludzi, podejmujących się modlitwy za nienarodzone dzieci to niesamowite świadectwo naszej wiary. Modliliśmy się również za zespół Luxtorpeda i rozważaliśmy powołanie Mateusza. O. Augustyn, który wygłosił kazanie uświadomił nam, jak bardzo jesteśmy podobni do tego Ewangelisty. Również jesteśmy grzesznikami, to nas Bóg powołuje, byśmy głosili Dobrą Nowinę. A więc drodzy Grzesznicy, wszyscy bądźmy Mateuszami.

Po Mszy nadszedł czas na wypełnianie żołądków. Serwowana dziś zupa pomidorowa to zazwyczaj hit Święta Młodzieży. W czasie wolnym uczestnicy mogli również dowiedzieć się czym jest i jak funkcjonuje Rodzina Młodzieży Franciszkańskiej (i zjeść trochę batoników), wziąć udział w warsztatach filcowania oraz obejrzeć mecz: służba porządkowa kontra reszta świata. Tego jeszcze nie było! Rywalizacja, efektowne akcje i liczna publiczność, kibicująca ze wszystkich sił. Zdecydowanie emocji nie zabrakło. Wygrała służba porządkowa, ale przecież wynik jest nieważny, bo liczy się dobra zabawa.

Dodaj komentarz

You must be zaloguj się aby dodać komentarz.

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.